supporters-zin
  Droga Legionisty - recenzja nr 3
 
W grudniu 2011, na 252 (!) stronach ukazał się trzeci numer ogólnopolskiego magazynu dla kiboli – „Supporters”. Kosztuje on 17 zł + 8 wysyłka, a zamówić go można drogą pocztową. SZ („Supporters” Zine) wydany jest na dobrym, śliskim papierze, częściowo w kolorze, a częściowo w bieli i czerni. W oczy rzuca się bardzo dobra, klimatyczna i zachęcająca okładka. W środku masa tekstu i nieco zdjęć kiboli, zawartych w autorskich składakach. Jak trzymam coś takiego w ręku to od razu przypominają mi się stare czasy czarno- białych zinów, z tym, że obecnym autorom trudno do nich z jakiegoś powodu nawiązać. Mimo postępu technicznego. Przyjrzyjmy się temu jak wygląda 3 numer SZ.

Zaczynamy od wstępu redakcji, który… autor mógł dać do napisania komuś innemu, jeśli nie czuje się w roli redaktora. Nadal zbytni chaos, jeśli naczelny nie zna się na stylistyce, powinien przed publikacją pokazać to ogarniętemu w tym temacie koledze bądź koleżance… Też nie uważam się za asa polonistyki, ale bez przesady.

Strony ponumerowane, jest spis treści – na plus. Na minus różna czcionka tytułowa i brak wyjustowania tekstu! Znowu w SZ…

W środku wreszcie znajdziemy felietony, które ozdobione są rysunkami w klimacie. Do tego humor, który wyszedł średnio… Relacje zaczyna 11 listopada w Warszawie, który relacjonuje kilka ekip. A potem to już statystyki opisowe naprawdę wielu ekip z Polski… Głównie piłka, ale znajdziemy też trochę żużla, koszykówki, a nawet hokeja na lodzie. Rozumiem, że niektóre teksty są z Internetu, ale naczelny powinien -zamazać ślady- świadczące o tym… A nie, że gdzieś tam autor relacji wyraźnie zwraca się do internetowych czytelników bądź też wyraźnie widać, że było „kopiuj – wklej” z Internetu… Potrzebne jest jeszcze lepsze opracowanie materiału, ułożenie go w schludną całość.

Wracając do hokeja – na łamach znajduje się jedyny w numerze wywiad, właśnie z członkami grupy ultras hokejowego KTH Krynica. Krótki, ale nawet ciekawy, bo ja np. nie wiedziałem, że na KTH Krynica młode pokolenie kibicuje Cracovii Kraków i, że takie też są sympatie w tym mieście… 

Relacje są raz lepsze, raz gorsze. Niektóre ekipy piszą o wszystkim, nawet o grillach, a niektóre opisy nie zawierają w sobie nic z odbywających się przy okazji danego spotkania atrakcji pozasportowych. Wiadomo – nie jest to wina redakcji, ekipy różnie do tego podchodzą. Jedni piszą wszystko i ciekawie, a (zazwyczaj większe ekipy, bardziej medialne) przemilczają swe hooliganskie oblicze… To sprawia, że czyta się w kratkę. Poszczególne ekipy są podzielone według klas rozgrywkowych, co sprawia, że panuje w tym temacie porządek. Przy opisach więcej zdjęć niż we wcześniejszych numerach, czasami zdarzają się błędy w druku (coś nie tak z nagłówkiem itp.).  

Jest też dział zagraniczny, ale jest on stosunkowo niewielki – opis derby Belgradu (polscy obserwatorzy) i specyfika sceny argentyńskiej. Nie licząc małej wkładki ze zdjęciami z Rosji. I to w skrócie na tyle… 252 strony kibolskich materiałów. Jest co czytać, ale do ideału jeszcze daleko…

Mimo wszystko – szacunek za chęci się należy i to nie tak, że „Supporters” ma same minusy, po prostu skupiam się na konstruktywnej krytyce - by było lepiej w przyszłości. Wiem ile autor wkłada w swoje dzieło pracy i wiem też jak ciężkie są czasy dla tego typu wydawnictw. Jednak tym bardziej (!) powinny być one dopieszczone jakościowo aby scena zinów nigdy do końca nie straciła popularności wśród kiboli! A Wam polecam zapoznać się z lekturą. Starczy jej naprawdę na bardzo długo…
 
  Stronę odwiedziło już 23137 odwiedzający (47847 wejścia) łącznie  
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę?
Darmowa rejestracja