supporters-zin
  Ffot.net - recenzja nr 2
 

Kilka dni temu otrzymałem paczkę z drugim numerem Suppportersa. Dziś po dokładnej, choć szczerze mówiąc nie całej lekturze tego pisma, pokuszę się o jego krótką recenzje.

Pierwsze wrażenie

Na pewno pozytywne. Okładka Supportersa przypomina okładki starych kibicowskich zinów z lat dziewięćdziesiątych. Samo wykonanie jest już jednak nieco inne. Śliski papier plus forma książkowa skojarzyły mi się już z kolei bardziej ze słynną „Ligą chuliganów”. Po szybkim sprawdzeniu, co jest w środku znów jednak znacznie bliżej tej pozycji do dawnych zinów.

Zawartość/zalety

Tych dwóch kategorii nie da się rozdzielić, bo zwyczajnie musiałbym zrobić „kopiuj, wklej” pisząc ten tekst. W Supportersie znaleźć można relacje (w tym liczby wyjazdowe) klubów od ekstraklasy po ligi okręgowe, choć rzecz jasna nie wszystkich.  Szczególnie relacje tych ostatnich cieszą, bo niejednokrotnie widząc jakąś dobrą ekipę w barwach mniej znanego klubu na meczach reprezentacji człowiek zastanawiał się, jak wygląda u nich sytuacja na co dzień, a przecież nie zawsze jest okazja do tego by podejść i na ten temat pogadać. Tutaj wszystko podane jest jak na tacy, a o rzetelność relacji chyba nie trzeba się martwić. Inna sprawa, że zin ten jest właśnie świetnym miejscem do pokazania się szerszemu gronu odbiorców dla  tych mniej znanych, a niekoniecznie mniej fanatycznych kibiców, bo chcąc nie chcąc ciężko jest, co tydzień śledzić wydarzenia z wszystkich polskich trybun.

Wady

Mała liczba zdjęć. Składaki - ok, mam nadzieje, że nie zabraknie ich także w kolejnym numerze, ale gdzieś jedno/dwa (nawet niewielkie) zdjęcia przy każdej ekipie byłby na pewno na plus. W mniejszym stopniu odnotować można literówki i inne niedociągnięcia.

Podsumowanie

Supporters jest dla mnie pozycją, która świetnie uzupełniła obecny rynek, a w zasadzie mówiąc wprost miesięcznik „To My Kibice”. Autorowi należy życzyć, aby nie stracił w przyszłości chęci do jego wydawania, bo nie mam najmniejszych wątpliwości, że tak jak w dzisiejszych czasach z zapartym tchem czyta się ziny z początku, czy drugiej połowy lat dziewięćdziesiątych, tak następne „monitorowane”  pokolenia będą czytały Supportersa.

PS. Magazyn w liczbach. 192 strony. Relacje kibiców klubów z: ekstraklasy (10), pierwszej ligi (7), drugiej ligi (19), trzeciej i niższych lig (65), zagranicznych (2), żużla (6) oraz hokeja (1).

http://www.ffot.net/post/114-zin-
 
  Stronę odwiedziło już 23137 odwiedzający (47844 wejścia) łącznie  
 
Ta strona internetowa została utworzona bezpłatnie pod adresem Stronygratis.pl. Czy chcesz też mieć własną stronę?
Darmowa rejestracja